Zamówienia in-house

By | Maj 19, 2016

Nowelizacja Ustawy Prawo zamówień publicznych wzbudza niebywałe kontrowersje. Szczególnie chodzi tutaj o przepis art. 67 ust. 1 pkt 12 -, Zamawiający może udzielić zamówienia z wolnej ręki, jeżeli:

  1. zamawiający sprawuje nad tą osobą prawną kontrolę, odpowiadającą kontroli sprawowanej nad własnymi jednostkami polegającą na dominującym wpływie na cele strategiczne oraz istotne decyzje dotyczące zarządzania sprawami tej osoby prawnej; warunek ten jest również spełniony, gdy kontrolę taką sprawuje inna osoba prawna kontrolowana przez zamawiającego w taki sam sposób,
  2. ponad 90% działalności kontrolowanej osoby prawnej dotyczy wykonywania zadań powierzonych jej przez zamawiającego sprawującego kontrolę lub przez inną osobę prawną, nad którą ten zamawiający sprawuje kontrolę, o której mowa w lit. a) powyżej oraz
  3. w kontrolowanej osobie prawnej nie ma bezpośredniego udziału kapitału prywatnego. Zakazu udziału kapitału prywatnego, o którym mowa powyżej nie stosuje się do osób prawnych z udziałem partnera prywatnego wyłonionego w trybie przepisów o zamówieniach publicznych lub przepisów ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym.

Są to tzw. zamówienia „in house”,  wielu przeciwników jest zdania, iż taka konstrukcja prawna spowoduje obchodzenie przez gminy korzystania z zwykłych trybów przetargowych, co w gruncie rzeczy mogłoby doprowadzić do zaburzenia konkurencji i upadku wielu małych i średnich przedsiębiorstw. Takie stanowisko jest przede wszystkim głoszone przez przedstawicieli związków zawodowych oraz pracodawców. Jednakże, polskie prawo musi pozostać w zgodności z unijnymi dyrektywami, a właśnie one w swych zapisach dają możliwość fakultatywnego wprowadzenia prawodawcom krajowym owych przepisów. Ponadto tak na prawdę zamówienia typu ” in house” są stosowane w naszym kraju od dawna, a podstawę prawną takiego działania  stanowiło orzecznictwo TSUE oraz NSA.  Dlatego zdaniem  podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju Mariusza Haładyja taki stan rzeczy spowodował, że rząd podjął decyzję o uregulowaniu tej instytucji ustawowo.  Takie stanowisko władzy doprowadziło do licznych protestów, przede wszystkim grup odpowiedzialnych za wywóz śmieci. Ich zdaniem taka regulacja spwoduje, iż samorządy zapomną o sektorze prywatnym i w tej dziedzinie będą zlecały tylko i wyłącznie te zadania swoim „spółkom-córkom”. Moim zdaniem, regulacja „in house” w prawie zamówień publicznych jest potrzebna, ze względu na zwiększenie możliwości sposobów udzielenia zamówienia przez zamawiającego. A ponadto w opinii nie tylko autorów projektu, lecz również także prawodawcy europejskiego prowadzi do oszczędności w wydatkowaniu środków publicznych, nie powodując przy tym  ryzyka wystąpienia zjawisk korupcyjnych. Dla uspokojenia nastrojów środowiska zajmującego się wywozem śmieci, warte jest przytoczenie stanowiska Krajowa Izby Gospodarki Odpadami, która reprezentuje samorządy. Zdaniem Izby większość samorządów w tej dziedzinie nadal będzie korzystała z normalnych trybów postępowań, nie zamykając tym samym sektorowi prywatnemu dostępu do tego rynku.

 

autor: Wojciech Łogin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *